Hejka Kochani :*
Postanowiłam na początek poruszyć temat depresji, ponieważ to od niej się wszystko zaczyna.Chorobę tę dzieli się na dwie podstawowe ze względu na przyczyny:
- depresję endogenną – często utożsamianą jest z dużą depresją, uwarunkowaną biologicznie (m.in. genetycznie).
- depresję egzogenną, inaczej depresję reaktywną – związaną z czynnikami psychospołecznymi lub poprzedzoną stresującymi, przytłaczającymi wydarzeniami.
Osoby z depresją noszą bransoletki w kolorze Niebieskim, pomagają rozpoznać ich w sród innych ludzi. Oczywiście, nie każdy takowe posiada, jest to jednak znak rozpoznawalny.
Depresja uważna jest za chorobę psychiczna powodującą zaburzenia nastroju.
Objawia się :
-smutkiem
- obniżoną samooceną
- pesymizmem
- brakiem chęci do życia
- zamykaniem się w sobie
- małą wiarą w siebie, swoje umiejętności
- spędzaniem czasu w samotnosci
- odizolowywaniem się
- huśtawki nastroju
Chore osoby preferują samotność, cisze, przytulność własnego pokoju. Spędzają godziny nad rozmyśleniami, słuchając muzyki, rysując lub po prostu patrząc w sufit. Odkrywają swoje talenty i zaczynają się w nich realizować pisząc, rysując, tańcząc, uprawiając sporty. Nie są jednak skłonne pokazywać swoje "dzieła" czy przechwalać się umiejętnościami. Ich prace często związane są z chorobą, pesymizmem, negatywnymi myślami. Jak wiadomo nikt nie che by jego sekrety wyszły na jaw. Prawdę zazwyczaj znają tylko zaufani przyjaciele. Wolą spędzać czas samotnie, lub z niewielką grupą ludzi. Czasami całkowicie odizolowują się od społeczeństwa, co ciągnie za sobą mizantropie (ale o tym w kolejnych postach). Przestają cieszyć rzeczy, które kiedyś dawały radość. Jakby odebrane zostało całe szczęście, najmniejsza nadzieja na po prawe nastroju. W zaawansowanej depresji pojawiają się zaburzenia rytmu dobowego - bezsenność lub spanie o dziwnych porach dnia, nadmierna senność, zaburzenia apetytu.
Objawy tę są często ignorowane przez otoczenie lub przyjaciele,rodzina, znajomi odrzucają i negują taką osobę. Powoduje to szukanie pomocy, wsparcia lub po prostu chęć porozmawiania z kimś o podobnych problemach . Ludzie zakładają konta na forach internetowych, platformach blogowych lub dołączają do subkultur. Nie każdemu niestety to wychodzi na dobre. Część osób dołuje się problemami innych, lub "rozdrapując własne rany" i popada w głębszą depresje. Niektórzy jednak odnajdują tam pomoc, przyjaciół, odskocznie od problemów. Osobiście uważam to za bardzo dobrą formę "terapii". Osoby, które nie lubią udzielać się publicznie prowadzą formy pamiętnika zapisując choćby notatki lub "kartki z życia".
Choroba ta ma swoje "powikłania". Często wywołuje wcześniej wspomnianą mizantropie, samookaleczanie, myśli samobójcze, anoreksje, bulimie itd. ale te tematy w kolejnych postach.
Pomocą dla nich często jest zwykła rozmowa. Wspólny "wypad" na spacer, na zakupy. Moment zapomnienia o problemach. Oczywiście jest opcja skorzystania z pomocy "specjalisty", który przepisze psychotropy, ale czy warto truć bliską osobę tabletkami? Jeśli naprawdę che się coś osiągnąć za pomącą prostych rzeczy rozmową, cierpliwością, wsparciem, okazaniem ciepła możesz dużo zdziałać! Często koniecznością będzie zmiana otoczenia, kontrowersyjna rozmowa z rodziną osoby czy poświecenie swojego czasu, pasji, ale dla ważnej osoby warto! Wszystko jest możliwe do zrobienia.. Próbować pomóc nie zaszkodzi i pamiętajcie, że nadzieja zawsze umiera ostatnia.
(poniżej wymowny rysunek ukazujący jak osoby chore na depresje widzą świat)
~Dark Alexis


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz