niedziela, 28 lutego 2016

I'm beautiful - Jak zaakceptować siebie?

Hejka Kochani :*

 Dzisiaj kolejny motywujący post. Coraz więcej osób nie potrafi zaakceptować samego siebie. Z czego to wynika? Jak zmienić postrzeganie siebie?

 

Często brak akceptacji wynika z problemów psychicznych osoby, wpływu otoczenia, parcia ze strony rodziny. Jest to bardzo duży problem dotykający coraz więcej osób. Ważne jest by w odpowiednim momencie zareagować, spróbować pracy nad sobą lub pomocy komuś. Droga do odbudowania samooceny nie jest łatwa, lecz da się ją przejść.  *(kolejność punktów jest przypadkowa, każdy jest tak samo ważny). 

 

1. Akceptacja wyglądu
Jakie ma znaczenie czy jesteś chudy/a czy gruby/a? Taki zostałeś stworzony/a i zaakceptuj to. Jeśli jednak nie pasuje Ci twój obecny wygląd czas wziąć się do pracy!
  •  Po 1 dieta, dobrana z głową ! Ważne jest to by zmiany przynosiły ci przyjemność nie katorgę. Ogranicz słodycze zmień je na zdrowe słodkości. Spróbuj jeść co 3h lecz jeśli wcześniej będziesz głodny/a zjedz coś. Małymi krokami przyzwyczajaj się do przerw. Ważne jest to by jedzenie było zwykłą czynnością, nie może być długo wyczekiwaną nagrodą bo popadniesz w głodówki, lecz nie rób z niego przyjemności i źródła szczęścia !
  •  Po 2 ćwiczenia. Jest to bardzo ważna część zmian. Pamiętaj o wyznaczaniu sobie celów w miarę swoich możliwości. Uprawiaj sport który lubisz i nie katuj się! Masz czerpać z tego przyjemność :) Z biegiem czasu zwiększaj swój wysiłek. Jeśli będziesz biegać, jeździć na rowerze, rolkach - zwiększaj dystanse. Jeśli ćwiczysz - wydłużaj czas itp :)
2. Porównywanie siebie do innych
  • Pamiętaj że to że jesteś inny/a czyni cię wyjątkowym. Masz na pewno coś czego nie mają inni Jest to twoim atutem nie wadą. 

 3. Pewność siebię
  • Na pewno jest rzecz którą w sobie lubisz więc podkreśl ją. Jeśli są to włosy noś piękne fryzury, jeśli są to oczy maluj je, nogi podkreślaj spódniczkami :)  
  •  Jeśli jesteś chłopakiem masz takie samo zadanie możesz pokazywać np. swoje mięśnie ;) 
  • Odkryj swój styl i ubieraj się według niego. Noś rzeczy w których czujesz się piękna/przystojny. Dobieraj wyszukane dodatki. Staraj się wyglądem pokazać swoją osobowość.
" Jeśli masz pewność siebie, możesz wszystko" 


4. Opinia innych

  • Co za różnica co ktoś o tobie myśli? Wyglądasz tak jak się tobie podoba!  Chodź z uniesioną głową wyprostowana/ny i dumna/ny!
  • Ludzie mówią nie prawdę, szydzą z zazdrości lub dla zabawy. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak bardzo słowa ranią. Puszczaj docinki mimo uszu. Naucz się nie reagować. Jeśli chcesz im dopiec daj odpowiedź której się nie spodziewają. Na krytykę twojego ubioru powiedz że cieszysz się ze on/ona ma lepszy gust. Podziękuj za docinke, przeproś że musi patrzeć. A najlepiej uśmiechnij się i odejdź niewzruszona/ny.

5. Zerwanie z przeszłością

  • Jeśli jest coś co przeszkadza Ci w zmianach, przypomina o przeszłości pozbądź się tego. -Blizny, rozstępy- kup specjalistyczne kremy.
          - Zdjęcia- usuń lub "zamknij" w jakimś zaszyfrowanym folderze, jeśli będziesz gotowa/wy      otworzysz je.
          -Fajki, żyletki, zapalniczki - wypieprz je. Nie będą ci już potrzebne.

          -Muzyka- usuń stare piosenki, lub zmień ich znaczenie.


Spójrz w lustro i powiedz sobie, że jesteś piękny/piękna. Nikt nie ma prawa Cię krytykować.  


~Dark Alexis

niedziela, 21 lutego 2016

Zmiana mejla

Hejka Kochani :*

Niestety mój poprzedni email nie che działać :/ dlatego podaje nowy, wszystkie osoby potrzebujące rozmowy serdecznie zapraszam

dark-alexis666@wp.pl

~Dark Alexis

I"m not psychic - dlaczego nie lubie psychologów

Witam :*

 Przepraszam za moją nieobecność i brak postów :/ niestety miałam ciężki okres, ale postaram się to nadrobić. 


Dziś porozmawiamy o psychologach i psychiatrach. Dlaczego ich nie lubię? Czy tak naprawdę są nam potrzebni?

1. Kto się kieruje do psychologa? Głownie osoby samotne, potrzebujące wsparcia bliskości, rozmowy. Ale czy zastąpi nam to przyjaciela? Mimo może i bliskich relacji nadal to jest lekarz,którego obowiązują etykiety, który bierze nas z dystansem. Skąd pewność ze można mu w pełni ufać? Nie lepiej poszukać prawdziwej przyjaźni? Czasem szukamy odpowiedzi na nasze pytania, ale czy nie odnajdziemy ich sami? Przecież dobrze wiemy na co chorujemy, wiemy jak z tego inni wyszli potrzebna nam jest ta wiedza wypowiedziana ustami "specjalisty"?




2. Psycholog podaje nam diagnozy, wmawia często coś czego w sobie nie czuliśmy. Stara się nam pomóc utwierdzając nas w przekonaniu że jesteśmy chorzy? Nie lepiej wymazać część życia? Zacząć nowy rozdział? Niż rozdrapywać stare rany zwierzając się obcej osobie?

3. Jeśli nie wiesz jak poradzić sobie z problemem porozmawiaj z osobami, które przez to przechodziły. Posłuchaj ich rad, ucz się na ich błędach, znajdź w nich wsparcie. Jeśli sam sobie nie dasz rady a oni Ci nie pomogą próbuj w innych źródłach. Moim zdaniem "specjalista" jest ostatecznością.

4. Czy ktoś z wiedzą z podręczników może rozumieć twoją sytuacje? Moim zdaniem tylko osoba która przechodziła to samo zdaje sobie sprawę w jak ciężkim jesteś położeniu. Tylko ktoś kto sam zmagał się z otworzeniem nowego rozdziału życia, może Ci w tym pomóc. 

" To tak jakby się nauczyć tańczyć, tylko czytając książki"

* Nie neguje takich form pomocy. Jeśli komuś to pomaga bardzo się ciesze i oby tak dalej. Przedstawiam tylko mój pogląd na tego typu specjalistów.

~Dark Alexis

poniedziałek, 1 lutego 2016

To fat to be loved - Anoreksja, Bulimia

Witam Kochani!

Postanowiłam opisać ten temat, ponieważ wydaje mi się jednym z większych problemów XXIw. Dla mnie samej okazał się trudniejszy do zwalczenia nawet od samookalecznia.

Anoreksja jest to jadłowstręt psychiczny, osoby z takimi problemami odznaczają się kolorem czerwonym. Bulimia jest  to zaburzenie odżywiania, osoby mające ten problem mają fioletowe bransoletki.

Anoreksja uważna za chorobę psychiczną dla motylków, bo tak siebie nazywają anorektyczki, jest stylem życia.

Problem oczywiście rodzi się w głowie. Często spowodowany otoczeniem brak akceptacji swojego ciała przeradza się w "konieczność" zmiany swojego wyglądu. Zaczyna się niewinnie, ograniczenie słodyczy, tłuszczy czy węglowodanów, wzmożony wysiłek lub zmiana trybu życia. Z czasem niekontrolowane zmiany  i kierowanie się nie do końca "jasnym"  umysłem przeradza się w chorobę. Motylki mają obsesję na punkcie swojej diety :
-> codzienne ważenie i mierzenie
-> liczenie kalorii i stosowanie się do tabelek kalorycznych
-> spożywanie minimalnych  ilości pożywienia
-> dieta głownie składająca się z wody
 
" Co mnie żywi niszczy mnie" 


 Wcześniej wspomniane tabelki kaloryczne są to rozpiski kalorii, które w danym dniu można zjeść. Oczywiście są to niesamowicie zaniżone "dawki" (poniżej daje stosowaną przeze mnie  sgd).















Motylki mają swój alfabet, którego uczą się na pamięć. Poza tym istnieją również : dekalogi, przykazania  itp. Każda idealna anorektyczka dokładnie ich przestrzega.
 Wspomniane wcześniej Thininspiracje są to zdjęcia motylków, motywując do pracy nad sobą, by wyglądać tak jak one.







Skutki anoreksji są bardzo rozległe:
-> z powodu zaniku tkanki tłuszczowej anorektyczki mają większe owłosienie
-> osłabiony organizm
-> wypadające włosy, łamiące się paznokcie
-> przesuszająca się skóra ( głównie na kolanach i łokciach)
-> skłonności do omdleń i utraty przytomności
-> żółkniejące a nawet wypadające zęby
-> brak siły - zanik mięśni
-> w końcowym stadium zanik mięśnia sercowego i śmierć
Jednak dla motylków nie ma to najmniejszego znaczenia. Piękno rozumiane jest jako wystające kości, głownie żebra, kości biodrowe, i kostka w nadgarstku oraz szpiczaste palce. Wyznacznikiem "sukcesu" są "patykowate" nogi oraz wklęsły brzuch.
"Lepiej być chudą niż zdrową"

Pro ana jest stylem życia, zaś samą anoreksje uważają za swoją przyjaciółkę i nazywają ją "Ana"

"Jedno mnie pociesza i tylko jedno. Gdy ja odejdę na dno ona razem ze mną"




Bulimia inaczej nazywana wilczym głodem. Jest to problem dotyczący w dużej mierze ludzi z nadwagą, lecz nie tylko. Przyczyny ma podobne do wcześniej wspomnianej anoreksji, również o podłożu psychicznym.

Bulimczki często stosują tak jak anorektyczki tablelki kaloryczne, lecz mają regularne "napady" są to niekontrolowane napady głodu. Podczas napadu bulimiczka wpycha w siebie jak największe ilości jedzenia, najlepiej bardzo kalorycznego Po takim "odskoku" czuje się winna, więc zwraca spożyte jedzenie. Bulimiczki stosują
-> środki przeczyszczające
-> lewatywy
-> środki wywołujące wymioty
-> lub same je wywołują (metodą "palec/szczoteczka w gardło" wypijając roztwór soli z wodą lub dużą ilość kropli żołądkowych).



Niestety wymioty często stają się uzależnieniem  i nawet po zwykłym posiłku bulimiczka kieruje się do łazienki. Po długiej "praktyce" takich zachowań organizm sam zaczyna reagować tak na podane pożywienie, uniemożliwiając spożycie posiłku. Skutkami tej choroby są
-> poraniony przełyk
-> zaburzona flora bakteryjna oraz metabolizm
-> rozstrój żołądka
-> osłabienie organizmu
->. Może doprowadzić do śmierci
Bulimiczki nie wyznają żadnych zasad -poprostu dążą do bycia "lepszym"-chudszym.

"Fat pig don"t eat"


Obydwie choroby nie pozwalają obiektywnie spojrzeć na swoje ciało, a różnicę miedzy nimi idealnie wyjaśnia ten cytat:


"Ano­rek­sja - jest mnie mało, choć to wciąż jeszcze za dużo.
Bu­limia - jes­tem co­raz większa, choć jest mnie co­raz mniej."

~Dark Alexis