Witam :*
Przepraszam za moją nieobecność i brak postów :/ niestety miałam ciężki okres, ale postaram się to nadrobić.
1. Kto się kieruje do psychologa? Głownie osoby samotne, potrzebujące wsparcia bliskości, rozmowy. Ale czy zastąpi nam to przyjaciela? Mimo może i bliskich relacji nadal to jest lekarz,którego obowiązują etykiety, który bierze nas z dystansem. Skąd pewność ze można mu w pełni ufać? Nie lepiej poszukać prawdziwej przyjaźni? Czasem szukamy odpowiedzi na nasze pytania, ale czy nie odnajdziemy ich sami? Przecież dobrze wiemy na co chorujemy, wiemy jak z tego inni wyszli potrzebna nam jest ta wiedza wypowiedziana ustami "specjalisty"?
2. Psycholog podaje nam diagnozy, wmawia często coś czego w sobie nie czuliśmy. Stara się nam pomóc utwierdzając nas w przekonaniu że jesteśmy chorzy? Nie lepiej wymazać część życia? Zacząć nowy rozdział? Niż rozdrapywać stare rany zwierzając się obcej osobie?
3. Jeśli nie wiesz jak poradzić sobie z problemem porozmawiaj z osobami, które przez to przechodziły. Posłuchaj ich rad, ucz się na ich błędach, znajdź w nich wsparcie. Jeśli sam sobie nie dasz rady a oni Ci nie pomogą próbuj w innych źródłach. Moim zdaniem "specjalista" jest ostatecznością.
4. Czy ktoś z wiedzą z podręczników może rozumieć twoją sytuacje? Moim zdaniem tylko osoba która przechodziła to samo zdaje sobie sprawę w jak ciężkim jesteś położeniu. Tylko ktoś kto sam zmagał się z otworzeniem nowego rozdziału życia, może Ci w tym pomóc.
" To tak jakby się nauczyć tańczyć, tylko czytając książki"
* Nie neguje takich form pomocy. Jeśli komuś to pomaga bardzo się ciesze i oby tak dalej. Przedstawiam tylko mój pogląd na tego typu specjalistów.
~Dark Alexis

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz